Przejdź do głównej zawartości

Niedaleko pada jabłko od jabłoni część 2

W co gra redaktor Ślusarczyk?

Zgodnie z przyjętą w Polsce interpretacją, przysłowie “Niedaleko pada jabłko od jabłoni”, należy rozmieć, że dzieci często zachowują się tak jak rodzice. Przysłowie udowadnia nam, że rodzice mają ogromny wpływ na wychowanie człowieka.
Internet:

Nowy Tydzień, artykuł z dnia 12 grudnia 2016 r., tytuł: "Nowa siła w lokalnej polityce?"

Założyli stronę dziennik-siennicy.pl, na której nie pozostawiają suchej nitki na obecnych władzach gminy Siennica Różana i w ogóle powiatu krasnostawskiego. Prym w podszczypywaniu establishmentu wiedzie Piotr Ślusarczyk. – Kim jest ten człowiek, by nas wszystkich krytykować? – zastanawia się jeden z lokalnych samorządowców. – On nawet nie jest stąd – dodaje. – Korzystam tylko ze swoich obywatelskich praw – komentuje Ślusarczyk.
 Od kilku miesięcy pojawia się na sesjach gminy Siennica Różana, a ostatnio przysłuchiwał się obradom rady powiatu krasnostawskiego i gminy Krasnystaw. Często ma przy sobie kamerę i rejestruje obrady. Piotr Ślusarczyk, mieszkaniec Woli Siennickiej, bo o nim mowa, nie cierpi obecnego establishmentu, a najbardziej nie przepada za wójtem gminy Siennica Różana Leszkiem Proskurą i Piotrem Banachem, dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych i jednocześnie radnym Siennicy Różanej. O tym ostatnim mówił publicznie, że to „ocean ambicji i naparstek umiejętności”. Mówił też o ograniczaniu wolności słowa, gdy przewodniczący rady powiatu krasnostawskiego Marek Nowosadzki nie pozwalał mu się wypowiedzieć na sesji. Ostatnio Ślusarczyk przekonuje z kolei, że konkurs na dyrektora II LO w Krasnymstawie powiat „ustawił”. Doszukuje się też afery w wynajęciu przez gminę Siennica Różana budynku hydroforni firmie, co do której prokuratura podejrzewa, że podrabiała produkty Cersanitu.
– Kim w ogóle jest ten człowiek, by nas krytykować? – irytuje się jeden z lokalnych samorządowców. – Pojawił się nagle znikąd i wszystkich atakuje. Ja rozumiem, że pewne działania władz Siennicy Różanej czy powiatu mogą się komuś nie podobać, ale ten człowiek już przesadza. Wszystkich chce pouczać, ustawiać, jakim prawem? Po co? – zastanawia się nasz rozmówca.
– To proste – prawem demokracji i moich obywatelskich przywilejów – ripostuje Ślusarczyk. Mieszkaniec Woli Siennickiej przyznaje, że nie pochodzi z gminy Siennica Różana. Sprowadził się tu z Kielecczyzny 13 lat temu. Kupił gospodarstwo, chciał produkować mleko. Nie wyszło. – Sam musiałem wszystko robić i nie dałem rady. Doszły problemy ze zdrowiem i musiałem zrezygnować z gospodarowania. Szalę goryczy przelały dziki. Niszczyły uprawy, a gmina, mimo apeli, nic z tym problemem nie chciała zrobić. Tak naprawdę to właśnie przez te dziki zacząłem się bacznie przyglądać naszym władzom – opowiada.
Ślusarczyk mówi, że właśnie przez problem z dzikami popadł w konflikt z wójtem Proskurą. – Zacząłem chodzić na sesje gminy i obserwować to, co się tam dzieje. I widzę tam ludzi, którzy bezkrytycznie przyklepują kolejne decyzje władz, klakierów bez własnego zdania – uważa.
Wyjątkiem jest radny Andrzej Korkosz, którego teksty pojawiają się na stronie dziennik-siennicy.pl. Mówi się, że ma on być kontrkandydatem Proskury w najbliższych wyborach samorządowych (od 2002 r. Proskura w ogóle nie miał przeciwnika w walce o fotel wójta).
– Za wcześnie na takie decyzje – podkreśla Ślusarczyk i dodaje, że sam nie wyklucza, że będzie kandydował do rady gminy czy powiatu.
– Po prostu chcę otwarcie mówić ludziom o tym, co tu się dzieje, o skostniałej władzy, zależnościach, nepotyzmie. Dość tego! – przekonuje. (kg)
Nowy Tydzień, artykuł z dnia 27 marca 2019 r., tytuł: "Władze Siennicy Różanej kontra portal internetowy"
Internet: https://www.nowytydzien.pl/wladze-siennicy-rozanej-kontra-portal-internetowy/
Fragment:
– W to mi graj, lepszej reklamy mojemu portalowi pan Proskura i jego świta zrobić nie mogli – komentuje list Piotr Ślusarczyk. – Miałem niezły ubaw, czytając treść tego pisma. Widać, jak bardzo obecne władze naszej gminy boją się, że kres ich panowania się zbliża – dodaje. Według Ślusarczyka list do ministra sprawiedliwości to nic innego, jak tłumienie krytyki prasowej. – To pierwszy taki przypadek, gdy władza skarży się na obywatela, sposób działania rodem z Korei Północnej. Wójt i jego ludzie z PSL zawsze z PiS walczyli, a teraz o pomoc zwracają się do ministra z PiS, to śmieszne i głupie – zauważa Ślusarczyk, dodając, że niczego się nie boi, bo wszystko, co robi i o czym pisze na portalu, robi dla dobra gminy Siennica Różana i powiatu krasnostawskiego. (kg)
Powrót do przeszłości:
Władza zwalnia
Echo Dnia, wydanie kieleckie 2, poniedziałek, 7 kwietnia 1997 r., Nr 80 (6307), strona 5

Odwołanie niezgodne z prawem
Słowo Ludu Twoja Gazeta Codzienna (Ostrowiec, Starachowice, Skarżysko, Końskie), wtorek 18 grudnia 2001 r., nr 294 (15778), strona 9


Tu rządzi wójt
Słowo Ludu Twoja Gazeta Codzienna (Kielce), sobota-niedziela 31 stycznia-1 lutego 2004 r., nr 26 (16395), strona 2

CDN...

Komentarze

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *