Zgodnie z powszechnymi definicjami, hipokryzja to:
- obłuda, dwulicowość, nieszczerość
Internet: https://sjp.pwn.pl/sjp/hipokryzja;2464701.html
- fałszywa moralność, udawanie przyjaźni i serdeczności oraz skłonność do pouczania innych o właściwym sposobie życia, gdy samemu się tak nie żyje
Internet: https://dobryslownik.pl/slowo/hipokryzja/16734/
Wobec tego, ponawiamy pytanie: w co gra redaktor Ślusarczyk??? I z kim gra???
Szanowny Pan Redaktor pouczał obywateli i mieszkańców m. in. o:
- prawie demokracji i obywatelskich przywilejach,
- radnych, którzy bezkrytycznie przyklepują kolejne decyzje władz, którzy są klakierami bez własnego zdania,
- o tym, że trzeba otwarcie ludziom mówić o tym, co tu się dzieje, o skostniałej władzy, zależnościach, nepotyzmie,
- o tym, że skandalem było, gdy w uprzedniej kadencji rady powiatu w Krasnymstawie Marek Nowosadzki (ówczesny przewodniczący rady) nie udzielił Panu Redaktorowi głosu na jednej z sesji, co według Pana Redaktora było "odebraniem mieszkańcom powiatu prawa do czynnego udziału w sesji",
- o tym, że list władz gminy Siennica Różana do Zbigniewa Ziobry to "zwykłe tłumienie tzw. krytyki prasowej",
- o tym, że gdy władza skarży się na obywatela, to jest sposób działania jest rodem z Korei Północnej.
Internet:
https://www.nowytydzien.pl/nowa-sila-lokalnej-polityce/
https://www.nowytydzien.pl/spiecie-sesji-powiecie/
https://www.nowytydzien.pl/wladze-siennicy-rozanej-kontra-portal-internetowy/
Tematami ochoczo podejmowanymi przez Pana Redaktora Ślusarczyka były m. in.:
- przynależność do ORMO ex-starosty krasnostawskiego Janusza Szpaka,
- konieczność odwołania Mariusza Sapko z funkcji dyrektora szkoły w Łopienniku,
- lobbowanie za unieważnieniem konkursu na dyrektora szkoły w Łopienniku gdzie wygrał Mariusz Sapko, przy jednoczesnym lobbowaniu za kandydaturą Pani E. Sawy,
- opisywanie Marka Nowosadzkiego (ex-przewodniczącego rady powiatu krasnostawskiego, aktualnie v-ce starosta) w cyklu "Podsłuchane w gabinecie starosty. Z przymrużeniem oka" (aktualnie Pan Redaktor i Pan v-ce starosta wydają się być w dobrej komitywie, o czym świadczą ostatnie artykuły Pana Redaktora nt. Pana v-ce starosty),
- osoby H. Czernieja, W. Boruczenko, M. Księżuka, J. Hałas, T. Hałas, L. Cichosza, K .Zielińskiego, P. Matysiaka, L. Proskury, A. Sawy, D. Sawy, R. Kościuka, E. Kawęckiego, H. Mazurkiewicz, A. Kmicica, M. Nieściora, E. Fideckiej, A. Antygi itp.
Obserwując zachowania Pana Redaktora, można uznać, że władza rodzi konflikty.
Powrót do przeszłości:
Władza rodzi konflikty
Echo Dnia, wydanie kieleckie, 5 marca 1996 r., nr 55 (5982), strona 6
Z powyższego artykułu warto zapamiętać najważniejsze fragmenty:
Mówi wprost, że będzie przeszkadzał. Jeżeli rzeczywiście nadal będzie dokuczał, mam wobec niego uszczypliwe argumenty, wyciągnę je - twierdzi wójt gminy Łączna Andrzej Ślusarczyk.
W anonimach czytałem: "Wreszcie ktoś tę gminę opisał". Na spotkaniu z radnymi czekał mnie dwugodzinny sąd. Oberwało się zresztą nie tylko mnie. W zakończeniu artykułu zacytowałem
opinię Bogusławy Krawczyńskiej, przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Gminnej Rady, opinię umiarkowaną i wyważoną. Jednak władze gminy uznały panią Krawczyńską za swego wroga numer
jeden. Podjęto decyzję, że z prasą może się kontaktować tylko wójt lub przewodnicząca rady.
Pani wójcina. Autorzy anonimowych listów dygotali przed żoną wójta Marianną Ślusarczyk. Twierdzili, że nie podpisują się z obawy przed jej zemstą. Dołączyli przy tym niezbyt przyjemne przymiotniki. Sprawa żony wójta budzi sporo wątpliwości.
Marianna Ślusarczyk jest zatrudniona w Urzędzie Gminy w Łącznej na stanowisku inspektora
do spraw komunalnych. - Narobił zamieszania ten artykuł - twierdzi Andrzej Ślusarczyk. - Jakże to wszyscy pracownicy mają być bezpośrednio podlegli wójtowi? To po co w ogóle ten przepis o "bezpośredniej podległości służbowej"? Jeżeli wszyscy podlegli. Po co to sformułowanie w przepisie?
W winie prawda (łac. In vino veritas) jak mawiali starożytni Rzymianie, wobec tego:
Słowo Ludu Twoja Gazeta Codzienna, wtorek 22 lipca 2003 r., nr 168 (16236), strona 2
CDN...
- obłuda, dwulicowość, nieszczerość
Internet: https://sjp.pwn.pl/sjp/hipokryzja;2464701.html
- fałszywa moralność, udawanie przyjaźni i serdeczności oraz skłonność do pouczania innych o właściwym sposobie życia, gdy samemu się tak nie żyje
Internet: https://dobryslownik.pl/slowo/hipokryzja/16734/
Wobec tego, ponawiamy pytanie: w co gra redaktor Ślusarczyk??? I z kim gra???
Szanowny Pan Redaktor pouczał obywateli i mieszkańców m. in. o:
- prawie demokracji i obywatelskich przywilejach,
- radnych, którzy bezkrytycznie przyklepują kolejne decyzje władz, którzy są klakierami bez własnego zdania,
- o tym, że trzeba otwarcie ludziom mówić o tym, co tu się dzieje, o skostniałej władzy, zależnościach, nepotyzmie,
- o tym, że skandalem było, gdy w uprzedniej kadencji rady powiatu w Krasnymstawie Marek Nowosadzki (ówczesny przewodniczący rady) nie udzielił Panu Redaktorowi głosu na jednej z sesji, co według Pana Redaktora było "odebraniem mieszkańcom powiatu prawa do czynnego udziału w sesji",
- o tym, że list władz gminy Siennica Różana do Zbigniewa Ziobry to "zwykłe tłumienie tzw. krytyki prasowej",
- o tym, że gdy władza skarży się na obywatela, to jest sposób działania jest rodem z Korei Północnej.
Internet:
https://www.nowytydzien.pl/nowa-sila-lokalnej-polityce/
https://www.nowytydzien.pl/spiecie-sesji-powiecie/
https://www.nowytydzien.pl/wladze-siennicy-rozanej-kontra-portal-internetowy/
Tematami ochoczo podejmowanymi przez Pana Redaktora Ślusarczyka były m. in.:
- przynależność do ORMO ex-starosty krasnostawskiego Janusza Szpaka,
- konieczność odwołania Mariusza Sapko z funkcji dyrektora szkoły w Łopienniku,
- lobbowanie za unieważnieniem konkursu na dyrektora szkoły w Łopienniku gdzie wygrał Mariusz Sapko, przy jednoczesnym lobbowaniu za kandydaturą Pani E. Sawy,
- opisywanie Marka Nowosadzkiego (ex-przewodniczącego rady powiatu krasnostawskiego, aktualnie v-ce starosta) w cyklu "Podsłuchane w gabinecie starosty. Z przymrużeniem oka" (aktualnie Pan Redaktor i Pan v-ce starosta wydają się być w dobrej komitywie, o czym świadczą ostatnie artykuły Pana Redaktora nt. Pana v-ce starosty),
- osoby H. Czernieja, W. Boruczenko, M. Księżuka, J. Hałas, T. Hałas, L. Cichosza, K .Zielińskiego, P. Matysiaka, L. Proskury, A. Sawy, D. Sawy, R. Kościuka, E. Kawęckiego, H. Mazurkiewicz, A. Kmicica, M. Nieściora, E. Fideckiej, A. Antygi itp.
Obserwując zachowania Pana Redaktora, można uznać, że władza rodzi konflikty.
Powrót do przeszłości:
Władza rodzi konflikty
Echo Dnia, wydanie kieleckie, 5 marca 1996 r., nr 55 (5982), strona 6
Z powyższego artykułu warto zapamiętać najważniejsze fragmenty:
Mówi wprost, że będzie przeszkadzał. Jeżeli rzeczywiście nadal będzie dokuczał, mam wobec niego uszczypliwe argumenty, wyciągnę je - twierdzi wójt gminy Łączna Andrzej Ślusarczyk.
W anonimach czytałem: "Wreszcie ktoś tę gminę opisał". Na spotkaniu z radnymi czekał mnie dwugodzinny sąd. Oberwało się zresztą nie tylko mnie. W zakończeniu artykułu zacytowałem
opinię Bogusławy Krawczyńskiej, przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Gminnej Rady, opinię umiarkowaną i wyważoną. Jednak władze gminy uznały panią Krawczyńską za swego wroga numer
jeden. Podjęto decyzję, że z prasą może się kontaktować tylko wójt lub przewodnicząca rady.
Pani wójcina. Autorzy anonimowych listów dygotali przed żoną wójta Marianną Ślusarczyk. Twierdzili, że nie podpisują się z obawy przed jej zemstą. Dołączyli przy tym niezbyt przyjemne przymiotniki. Sprawa żony wójta budzi sporo wątpliwości.
Marianna Ślusarczyk jest zatrudniona w Urzędzie Gminy w Łącznej na stanowisku inspektora
do spraw komunalnych. - Narobił zamieszania ten artykuł - twierdzi Andrzej Ślusarczyk. - Jakże to wszyscy pracownicy mają być bezpośrednio podlegli wójtowi? To po co w ogóle ten przepis o "bezpośredniej podległości służbowej"? Jeżeli wszyscy podlegli. Po co to sformułowanie w przepisie?
W winie prawda (łac. In vino veritas) jak mawiali starożytni Rzymianie, wobec tego:
Słowo Ludu Twoja Gazeta Codzienna, wtorek 22 lipca 2003 r., nr 168 (16236), strona 2
CDN...


Komentarze
Prześlij komentarz